Poznajcie nas lepiej! Przeczytajcie nasze historie i...być może dla kogoś będziemy inspiracją.

Olga Kalicka i Karolina Borowska

Olga Kalicka

Od dziecka byłam marzycielką. Najpierw marzyłam, by zostać hydraulikiem jak mój tata… (śmiech) Jakie to szczęście, że akurat to marzenie się nie spełniło, ale kto wie... może kiedyś zagram panią hydraulik. :)

Moja historia? Rozpoczęła się kiedy trafiłam do Teatru Muzycznego TINTILO. Miałam 7 lat, kiedy zadebiutowałam na deskach teatru Rampa. Mój pierwszy casting w życiu okazał się otwarciem drzwi do niesamowicie inspirującej drogi. Już wtedy wiedziałam, że aktorstwo to nie tylko moja pasja, to też powołanie do inspirowania i dawania widowni niezapomnianych emocji.

I tak małymi krokami zbliżałam się do największego wtedy marzenia - studiów w warszawskiej Akademii Teatralnej. Ku wielkiemu zaskoczeniu nie każde marzenie od razu się spełnia. Pomimo dobrego przygotowania i doświadczenia nie zostałam przyjęta na studia. Wtedy nazwałam to największą porażką i chyba ten moment w moim życiu najwięcej mnie nauczył. Rok później się udało. I choć przez te 4 lata pełnych wyzwań studiów wiele razy traciłam wiarę w siebie, to jedno pozostawało niezmienne - chciałam być aktorką. Zaczęłam więc swoją listę życzeń zamieniać na cele do realizacji. Niedługo potem zagrałam jedną z głównych w rosyjskim filmie kostiumowym „Godunov” - to był kolejny wielki krok.

Dziś z dumą piszę, że jestem aktorką Teatru Kwadrat, ale wciąż nie przestaję marzyć. Wierzę, ze czekają na mnie kolejne wyzwania i role, dzięki którym będę mogła się rozwijać.

Jednak aktorstwo to tylko fragment mojej historii. Odkąd zostałam mamą moje życie nabrało jeszcze głębszego sensu. Ten ogrom miłości, jaki towarzyszy mi każdego dnia? To jest po prostu kosmos!

Wraz z narodzinami mojego syna zaczęłyśmy projektować RÊVES - moje drugie ukochane dziecko. Tworzenie marki odzieżowej z najlepszą przyjaciółką - czy można sobie wymarzyć lepszą pracę? Jestem szalenie szczęśliwa, że udało nam się spełnić nasze wspólne licealne marzenie.

Nie ukrywam, że moment rozpoczęcia biznesu nie był dla nas łaskawy (sklep ruszył 2 tygodnie przed ogłoszeniem narodowej kwarantanny w Polsce), ale z perspektywy czasu myślę, że nie mogłyśmy wybrać lepszego czasu. Teatry i plany filmowe na chwilę zawiesiły działalność, a ja mogłam się w pełni poświęcić Rêves.

I tak oto jestem dziś tu, w zupełnie nowej roli. Udowodniłam sobie, że wytrwałością i ciężką pracą można spełnić każde marzenie.

Dziękuję Wam, kochane Kobiety, że nam zaufałyście.

Jesteśmy z Wami i dla Was.

Karolina Borowska

Wszystko zaczęło się od marzeń oczywiście!

Krokiem milowym były czasy liceum - miałam prawie 18 lat i czułam, że to czas na podjęcie najważniejszych decyzji! Wiecie, tych dotyczących przyszłości - tego, co chcę robić i jakim być człowiekiem. Do tamtej pory zawodowo trenowałam taniec towarzyski - to była moja wielka miłość i prawdziwa pasja. Wtedy jednak zrozumiałam, że nie będzie to mój sposób na życie. Taką podjęłam decyzję i wiedziałam, że muszę znaleźć w zamian coś innego. Wiedziałam, że potrzebuję zmiany, aby taką decyzję podjąć. I tak w głowie pojawił się pomysł wyjazdu do...Australii.

Zdałam maturę i kilka miesięcy później wylądowałam na lotnisku w Sydney. Australia dosłownie zmieniła całe moje życie! Nie dość, że była piękną szkołą przetrwania, to dodała mi ogromnej odwagi. Stałam się świadomą i odpowiedzialną osobą. Wiedziałam już, że z każdym problemem dam sobie radę i zrozumiałam, że rzeczy, które nam się przytrafiają, zawsze dzieją się po coś. I że czasem warto ufać szeptom swojej intuicji. Brzmi błaho, ale to naprawdę tak działa.

Po kilku latach wróciłam do Polski i...tu znowu marzenia się spełniają! Dostałam pierwszą pracę w TVN. Trafiłam na surowego, lecz niezwykle inspirującego Szefa, który nauczył mnie wszystkiego i pokazał mi blaski i cienie korporacyjnego życia. Ale zagraniczny Szef to jedno, bo po drugiej stronie barykady było trio fantastycznych managerów. Uroczo nazywaliśmy ich Trzema Muszkieterami. :) Ludzie, którzy od tamtej pory zawsze będą mieli szczególnie miejsce w moim sercu.

Dzięki mojemu Szefowi i wspaniałym Muszkieterom, zrozumiałam, że mogę robić co chce i jak chce, a rezultaty przyjdą w odpowiednim czasie. Kolejny istotny element w całej układance - inspirujące i fantastyczne osoby, którymi się otaczamy, mogą być naszym najlepszym wsparciem i motywacją.

W TVN pracowałam dobrych kilka lat. Nauczona ciężkiej pracy, odważna i bardzo uparta po jakimś czasie postanowiłam dać nowy kierunek swojej podróży. I tak oto, kilka lat później wraz z Olgą zaczęłyśmy rozmawiać o wspólnym projekcie - marce modowej. Takie były początki mojego ukochanego Rêves Store. Droga od pomysłu do realizacji nie była oczywiście szybka i łatwa...ale to już temat na inną historię. :)

Warto marzyć. Warto spełniać marzenia.

Karolina Borowska Reves

Karolina Borowska Reves